czwartek, 11 lutego 2010

Wystawa haftów i koronek w raciborskim TMZR

8 lutego w siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej przy ul. Długiej 9 otwarto wystawę prac hafciarskich i koronkarskich autorstwa Małgorzaty Nowakowskiej i Justyny Wycisk.

W otwarciu – prócz członków Towarzystwa w Raciborzu – udział wzięli działacze z TMZR w Kuźni Raciborskiej, Celina Nowakowska – prezes kuźniańskiego Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych „Babiniec”, radna Aleksandra Bartoń oraz sołtys Siedlisk – Jan Krybus.

Gości powitała wiceprezes TMZR Halina Misiak. Nim jednak oddano głos autorce prac eksponowanych na ścianach lokalu, przed publicznością wystąpiły uczennice Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Raciborzu – 11-letnia Paulina Pierkiel z Kuźni Raciborskiej oraz rok młodsza Magdalena Skarupa – na co dzień mieszkanka Siedlisk. Obie artystki – Magda na akordeonie, a Paulina na wiolonczeli – zaprezentowały krótkie utwory muzyczne.

Małgorzata Nowakowska ma 61 lat i pochodzi z Siedlisk. Haftem (obrusy, bieżniki) para się już od blisko czterech dekad. Jak mówi – to jej życiowa (choć czasochłonna) pasja. Wykonanie haftu na średniej wielkości obrusie (1 x 1 m) zajmuje średnio od 25 do 30 godzin. W wyszywaniu najbardziej lubi bratki oraz maki. Kiedyś wyszywała dla Cepelii, jednak ze względu na konieczność zachowania jednolitych wzorów, z czasem zrezygnowała. Dzisiaj – jak zaznacza – największym problemem jest brak dobrego materiału, na którym można coś wyszyć. Są nici, kordonki, ale materiału jak na lekarstwo – zaznacza artystka.

Na haftach pani Małgorzaty – prócz kwiatów – można też spotkać motywy świąteczne. Pomysły czerpie najczęściej z gotowych wzorów, choć nierzadko tworzy i własne kompozycje. Swoje prace wystawiała w Miejskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej – choćby z okazji otwarcia w marcu ubiegłego roku SKA „Babiniec” czy podczas wystawy zatytułowanej „Hobby Seniorów Czeskich i Polskich” w październiku 2009 r. Co roku jedną z prac przekazuje na aukcję, która towarzyszy finałom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na pytanie, czego należałoby jej życzyć, odpowiada: – Przede wszystkim materiału. No i nowych pomysłów.

Prezentacja prac M. Nowakowskiej i J. Wycisk, to dopiero początek wystaw, jakie na ten rok przygotowali działacze z TMZR. W najbliższym czasie raciborzanie będą mogli podziwiać parce Karoliny Stanieczek (akwaforta), Marty Dąbrowskiej i Gabrieli Habrom-Rokosz (fotografia) czy Sabiny Dziedzioch (malarstwo). Swoje dokonania zaprezentują również studenci Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu, z którą TMZR podpisał niedawno umowę o współpracy.

Ponadto, Towarzystwo ma w zanadrzu szereg innych inicjatyw. Będzie m. in. cykl spotkań na temat raciborskich pomników czy konkurs dla amatorów fotografii (o ciekawych zakątkach raciborszczyzny). W październiku natomiast – z okazji jubileuszu 50-lecia TMZR – w raciborskim Muzeum odbędzie się sesja naukowa poświęcona m. in. raciborzanom, którzy dzięki swojej pracy i zaangażowaniu, wnieśli duży wkład w historię Polski i Europy.

Szczegółowe informacje na ten i inne tematy będą – za pośrednictwem mediów czy specjalnych ogłoszeń – trafiać niebawem do mieszkańców grodu nad Odrą.


Artykuł napisał B. Kozina


dla www.raciborz.com.pl

niedziela, 17 stycznia 2010

MARIA z ZOBOLEWICZÓW WOJTCZAK

Posted by Picasa

Wtorkowy wieczór 29 grudnia 2009 roku w siedzibie TMZR był niezwykły i wyjątkowy. Spotkali się członkowie i sympatycy Towarzystwa oraz zaproszeni goście na dorocznym opłatku. Gość,który wniósł czar i magię tego spotkania to pani MARIA z ZOBOLEWICZÓW WOJTCZAK. Zaprezentowała swoje niepublikowane jeszcze pastorałki. Moc i urodę słów poetki potęgowały tematycznie i nastrojowo dobrane utwory grane, a także śpiewane przez ikonę raciborskich muzyków maestro Piotra Liberę.By oddać nastrój spotkania przytoczę cytat z miesięcznika "Nowy Medyk", redaktora literackiego pisma - Jerzego Koperskiego; "...urok płomieni świec i pani blask - to to co zostało w naszej wyobraźni." I także uczestników tego wieczora.


Pani MARIA z ZOBOLEWOCZÓW WOJTCZAK to postać znacząca wśród raciborskich elit intelektualno - literackich.

Nauczycielka literatury, dyrektor Szkoły Zbiorczej w Rudniku.
Za pracę zawodową i społeczną w 1974 roku uhonorowana została Brązowym Krzyżem Zasługi i Nagrodą Ministra Oświaty i Wychowania III stopnia.

Dwukrotnie nagrodzona przez Prezydenta Miasta Racibórz z okazji Dnia Animatora Kultury.W 1999 i 2008 roku.
W 2004 roku laureatka nagrody Starosty Raciborskiego.

W 2001 roku Wielka Kapituła w Krakowie przyznała jej medal państwowy za zasługi literackie dla "Sokolnictwa Polskiego", z inicjatywy Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Raciborzu.

W 2003 roku za wiersze dla i o papieżu oraz twórczość poetycką otrzymała list gratulacyjny z Watykanu Jego Świątobliwości Jana Pawła II - papieża Polaka.

Jest wielokrotna laureatką licznych konkursów poetyckich i literackich.

Od 1991 roku jest członkiem Nauczycielskiego Klubu Literackiego,a od 2000 roku należy do do Zrzeszenia Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego Literatów Polskich oddział w Katowicach.


Wiersze - jak sama mówi - pisała od zawsze. Pierwsze utwory publikowała w czasopismach, później w autorskich tomikach poezji i almanachach, ale z czasopismami nadal współpracowała.

W latach 1974-1991, w warszawskich "Integracjach" - w "Nowym Medyku" i "Geście Młodej Sztuki" pod redakcją red. naczelnego Jerzego Koperskiego wielokrotnie publikowała swoje utwory.
Bogaty wybór wierszy w latach 1985-1996 ukazuje się w raciborskiej "Elektrodzie", a obecnie także w "Gazecie Raciborskiej", "Nowinach Raciborskich", w miesięczniku "Z Ziemi Eichendorffa" oraz w internetowym Portalu Raciborskim.
W 1998 roku kilka wierszy na swych łamach drukuje "Nowy Dziennik" "Polish Dail News" nowember 20 1998 nr 7402 - nowojorska gazeta polonijna, a w 2004 roku "Nowiny Rybnickie".
W 1998 roku publikuje w miesięczniku społeczno kulturalnym "Własnym głosem" nr 40 Warszawa, z ramienia nauczycielskiego Klubu Literackiego, którego jest wiceprezesem.

Mając piękne korzenie i rodzinne tradycje polskiej inteligencji, pani Maria czuje się niemal w obowiązku "ocalić od zapomnienia" zwyczaje, patriotyzm i kulturę wyniesioną z domu rodzinnego, dlatego na łamach czasopism opisuje czasy i ludzi,których pamięta z dzieciństwa lub zna z rodzinnych przekazów.

Bogata twórczość pani MARII z ZOBOLEWICZÓW WOJTCZAK jak dotąd ukazała się w 21 tomikach poetyckich, kolejno:
"Słowne wiry" w 1985 roku,
"Osty" w 1990 roku,
"Niezatarte dodawanie" i "Słony krzyk" w 1991 roku,
"Przesłanie" i "Dojrzewanie jesieni" w 1992 roku,
"Lotem myśli" w 1993 roku,
"Zawieszony czas" i "Taniec milczenia" w 1994 roku,
"Przywoływanie Muzy" w 1995,
"Słowem napinam strunę harfy" w 1996 roku,
"Szept duszy" w 1997 roku,
"Bolący niepokój" w 1998 roku,
"Rapsod jesienny" w 1999 roku,
"Ciemnieję lękiem" w 2001 roku,
"Aniołom - Ludziom - Szakalom" w 2003 roku,
"Sfinks - który nie milczy" i "Miłość" w 2004 roku,
"Otchłanie Uczuć - strofą wygięte" w 2005 roku,
"Jubileuszowy Coctail" w 2006 roku,
"Literackie Variette" w 2008 roku.


Jej twórczość dotarła do wielu znakomitości literacki i nie tylko. Poruszeni słowem i poetyckim przesłaniem poezji pani MARII z ZOBOLEWICZÓW WOJTCZAK napisali wiele pochlebnych lub wręcz entuzjastycznych słów o jej twórczości.Oto kilka z nich:

"Nastrojowa, pełna umiłowania człowieka i zachwytu nad pięknem przyrody."
"Łaknienie szczęścia poprzez słowa - to wydaje się sentencją jej twórczości"
"Entuzjastka pięknego słowa ujmuje śpiewno-melodyjnym nastrojem, przemawia głosem serca, barwną wyobraźnią, soczystą treścią strof przepojonych kobiecą wrażliwością, refleksją, zamysłem...."

Jerzy Koprerski w "Integracjach" - Warszawa pisze:
"Maria Wojtczak, Racibórz - Oto dwa Marii Łaskawej liryki prawdziwe o pięknie".

Krytyk literacki Paweł Majerski we wstępie do almanachu wydanego przez Klub Literacki w Katowicach, pisze o Marii Wojtczak:
"...w jej przypadku twórczość jest wyrazem oczekiwania i poznawczej nadziei, oswajaniem ujawniających się przeciwności [...] Myślę , że jest czymś więcej - akwarelą serc przyjaciół, twarzą matki, zegarem uczciwości i horyzontem bywania". {...}"Maria Wojtczak mierząc się w poetyckim słowie ze świadomością czasu i pamięcią, zdaje się pokonywać granice tajemnic naszego Świata.W jej przypadku twórczość jest wyrazem poznawania Świata nadziei na lepsze i nie tylko utworów poetyckich , ale także wyobrażeniowo-językowych."

Ceniony krytyk literacki prof. dr hab. Marian Kisiel, napisał:
"...w wierszach Marii Wojtczak emocja i intuicja odgrywa niezwykle ważną rolę, wzajemnie się zaplatają, niejednokrotnie dopowiadają siebie....{....] " ...nieustannie sięga do sfer ludzkiego poznania. W jej poezji chodzi bowiem o poznanie Świata, Człowieka i Chwili [..] ...doskonale wie, że pytać znaczy odnajdować siebie [...] ... ale w tym zawiera się jakiś głębszy sens, ci którzy go odnajdą osiągną jakąś pełnię."

W 2004 roku w "Nowinach Rybnickich" po ukazaniu się tomików poezji "Miłość" i "Sfinks - który nie milczy" napisano: "afirmacja życia,dojrzałość i odpowiedzialność słowa...".


W imieniu uczestników wieczoru chciałam pani Marii podziękować za urokliwe chwile, ale przede wszystkim za piękne strofy, którymi nas już obdarowała i życzyć dużo zdrowia, energii by miała siły nadal czarować nas słowem, przenośnią, melodią swych wierszy, jak tylko ONA to potrafi.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

MAREK RAPNICKI - POETA I ANIMATOR KULTURY

W poniedziałek 14.12.2009 roku w ramach cyklu " Raciborzanie ich wielkie i małe pasje", w siedzibie TMZR mieliśmy przyjemność gościć człowieka wyjątkowego, a przy tym bardzo skromnego-pana MARKA RAPNICKIEGO.

Poetę, pracownika Raciborskiego Centrum Kultury, współautora Raciborskiej Nocy Poetów, Konkursu Poezji Młodzieży "Nadzieja", projektu "Matecznik Słowa" oraz pisma "Almanach Prowincjonalny", który jest kontynuacją polsko-czeskiego projektu "Prowincja-Matecznik Słowa".
Najbardziej stabilnym punktem oparcia dla "Almanacha Prowincjonalnego"jest poezja. Dzięki inicjatywie i staraniom pana MARKA RAPNICKIEGO pismo pozyskało do współpracy tak znanych poetów jak: Czesława Miłosza, Ernesta Brylla, Ewę Lipską, ks. prof.Jerzego Szymika, Wojciecha Wencla, Milosza Doleżala, Krzysztofa Lisowskiego, Adama Zagajewskiego, Urszulę Kozioł i wiele innych znakomitości współczesnej poezji.


Pan MAREK RAPNICKI zadebiutował w 1979 roku wierszami wydanymi, zgodnie z klimatem tamtych czasów, powielaczowo, w czasopiśmie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego pt."Spotkania".
Od tego debiutu MAREK RAPNICKI opublikował między innymi takie zbiory swych wierszy:
- "Ość" - Kraków 1990 rok,
- "Pieśni winnego" - Kraków 1991 rok,
- "Terytorium powiernicze" Kraków 2006 rok.

Pod redakcją MARKA RAPNICKIEGO ukazała się polsko - czeska antologia poezji pt. "Od słowa ke slovu", a 2003 roku opublikowane zostały przygotowane przez Marka Rapnickiego materiały z sesji popularno-naukowej "U źródeł sensu, Leśmian - Hrabal - Schulz".

Bogata twórczość poetycka i literacka poety nie ograniczała jego aktywności zawodowej i społecznej.
W latach 1985-2001 był dyrektorem Raciborskiego Domu Kultury.
W latach 1990-2002 przez dwie kadencje zasiadał w Radzie Miasta Racibórz, a następnie przez jedną kadencję był radnym Powiatu Raciborskiego.
W latach 1990-1998 jako delegat reprezentował Racibórz w Sejmiku Województwa Śląskiego.

Pan MAREK RAPNICKI niewątpliwie należy do czołówki raciborskich elit twórczych i artystycznych. Twórca poezji, znawca i pasjonat literatury, muzyki, filmu, historii, zwłaszcza polski okresu II wojny i powojnia. Otwarty na świat, w miarę możliwości poznaje coraz to nowe jego zakątki. Ogrom wiedzy, bogactwo doznań znajduje odzwierciedlenie w jego twórczości.
Pan Hubert Dengel w eseju interpretacyjnym dotyczącym poetyckiego tomiku pana MARKA RAPNICKIEGO napisał:
"...jawi się pierwszoplanowy podmiot liryczny - znawca, esteta, onieśmielający czytelnika potężną dawką erudycji, meandrami zainteresowań, diapazonem wrażliwości na piękno. Podmiot perygrynujący wzdłuż i w głąb czasoprzestrzeni, emanujący indywidualnym przeżyciem, szukający czegoś stałego. To stałe przyjmuje różne kształty: architektury, muzyki, malarstwa, literatury."

W imieniu TMZR gratuluję dotychczasowych osiągnięć i życzę dalszych sukcesów twórczych, społecznych, zawodowych oraz w życiu osobistym.

PLASTYCZNE PASJE MECENASA STUCHLEGO



Środa o2.12.2009 roku, w mini galerii TMZR przy ul.Długiej 9 został otwarty wernisaż mecenasa JANA MICHAŁA STUCHLEGO, [patrz post "Raciborski jurysta, malarz" oraz "Przyjaciele i sympatycy TMZR"].

Artysta wystawił niespotykanie dużo obrazów zachowując przy tym ład i elegancję ekspozycji.Prezentowane obrazy mają piękną, odpowiednią do każdego z nich oprawę. Rozmieszczone zostały z podziałem na technikę i tematykę dzieła.

Laudację na wernisaż wystawy malarstwa i rysunku JANA MICHAŁA STUCHLEGO napisała magister historii sztuki pani Krystyna Przybysławska.
Oto kilka opinii znawcy i fachowca:

"Literatura jest wszechobecna, jest na pierwszym miejscu, mimo, iż pierwsza była działalność plastyczna; Jan M. Stuchly myśli i widzi słowami, one są najważniejsze..."
"...im podporządkowane są pociągnięcia pędzla, a możliwość łączenia tych dwóch dziedzin jest naturalną tego konsekwencją. Stąd komentarze, tytuły,[obrazów przyp. red.], dedykacje często są fragmentami utworów, nie tylko własnych.

"każdy ... kto pisze ... bywa w krainach, w których nikt mu nie towarzyszy"( Jerzy Mika), "pewnego dnia pójdziemy wszędzie" (Mazllum Saneja), "samotne drzewo, czy „znasz tę twarz” " (Julia Gjika) , ,,minął wiek i snuje zamyślenie” - Maria z Zobolewiczów Wojtczak , „polom i owcom płodności” ( Ismail Kadare) , „jesienne drzewa” (Krystyna Ługowska) , „jestem orłem gotowym do lotu” (Visar Zhiti) , „kropla jadu” (Agim Gjakova) - to tylko kilka przykładów tego połączenia.
[...] Artysta notuje swoje spostrzeżenia, by je uchronić od zapomnienia, ale i podzielić się nimi z odbiorcą, by sprawdzić jego reakcję i siłę swojego przekazu.
[...] Wybierane przez autora motywy, owe nieistniejące już właściwie, pochyłe chałupy, nietknięte wstęgami szos, nie przecięte liniami wysokiego napięcia ciche, spokojne pejzaże - budzą w patrzącym nostalgię, wspomnienie utraconej prostoty,....
[...] Są to zastygłe elementy rzeczywistości idealnej, która pomaga widzom uruchomić własną wyobraźnię i wrażliwość, pozwala przystanąć i pomyśleć w tej ciszy,...
[...]Kto [...]nie lubi owych "sielskich" klimatów, może zagłębi się w studiowanie rysunków, w których zawarte poza głębszym sensem, humor, zaangażowanie emocjonalne i potęga wyobraźni przemówią do każdego odbiorcy.
[...] Jest autor twórcą pełnym inwencji, z wielkim potencjałem - szczególnie poetyckim - obdarza nas i chyba jeszcze długo będzie, ciągle nowymi spostrzeżeniami, służącymi uchwyceniu prawdy, sensu życia, wiodącymi nas w "ponadczasowy świat".

Trudno o wnikliwszą analizę twórczości, w obu dziedzinach sztuki, JANA MICHAŁA STUCHLEGO od przytoczonej fragmentarycznie pani mgr Krystyny Przybysławskiej.

Dziękujemy za ucztę dla oczu i duszy, gratulujemy sukcesu twórczego i życzymy licznych kolejnych.

wtorek, 24 listopada 2009

JAN DUDA - RACIBORZANIN, MIŁOŚNIK PRZYRODY i HISTORII

,
W czwartek 6.11.2009 roku w siedzibie TMZR przy ul. Długiej 9 miał miejsce bardzo interesujący wykład na temat unikalnych roślinek występujących na Górnym Śląsku, a opisanych w jednej z ostatnich publikacji pana dr JANA DUDY.
Pasjonat i znakomity znawca przyrody opublikował tym razem folder wydany przez Śląski Ogród Botaniczny w Mikołowie pt. "Zielona Arka Śląska".
Znawstwo i pasja z jaką autor opowiadał o roślinach niezauważalnych dla zwykłego mieszkańca tej Ziemi wzbudziły niekłamany zachwyt i zainteresowanie słuchaczy.

Pan dr JAN DUDA jest członkiem Prezydium Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej.

W 1996 roku uzyskał dyplom magistra inżyniera w Akademii Rolniczej w Poznaniu. Tu rozpoczął pracę asystenta, a od 1968 roku starszego asystenta naukowo-dydaktycznego na Wydziale Leśnym AR w Poznaniu.
W 1975 roku uzyskał stopień doktora nauk leśnych i stanowisko adiunkta. W następnym roku Rada Wydziału Akademii Rolniczej powierzyła mu obowiązki opiekuna naukowego Studenckiego Koła Naukowego Leśników.
W 1978 roku odbywał jako stypendysta rządu austriackiego czteromiesięczny staż naukowy w Instytucie Ekologii Lasu Uniwersytetu Rolniczego oraz Instytucie Badawczym Leśnictwa w Wiedniu.
W 1981 roku dr JAN DUDA otrzymał nagrodę Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
W 1991 roku powrócił do rodzinnego Pogrzebienia, gdzie po przejściu na emeryturę pracował jako nauczyciel w miejscowej szkole podstawowej, a do 1997 roku pełnił obowiązki dyrektora tej placówki.
Tu też zajął się bliższym poznawaniem miejscowej przyrody i popularyzowaniem Ziemi Raciborskiej i jej przyrody.
Oto kilka ostatnich z kilkudziesięciu publikacji dr JANA DUDY:
- "Gmina Kornowac - Skarby natury i nie tylko." Kornowac 2009 rok,
- "Przyrodniczo-historyczna ścieżka edukacyjna w lesie Widok." Czerwionka-Leszczyny 2008 r,
- "Osobliwości przyrodnicze Raciborza, czyli książka o nadzwyczaj bogatym i barwnym obliczu przyrody jednego z miast naszej górnośląskiej Ojczyzny" Rybnik 2001 rok,
- współautor "Arboretum Bramy Morawskiej w Raciborzu [w]"Ogrody botaniczne w Polsce" Warszawa 2002 roku,
- współautor "Dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego." [w] Osobliwości przyrodnicze województwa śląskiego" Katowice 2002 rok.

Opublikował także wiele artykułów w czasopismach przyrodniczych o walorach przyrody raciborszczyzny.
Pan dr JAN DUDA często brał udział w różnych "projektach przyrodniczych". M.in. opracował dokumentację naukowa dotyczącą lasów i leśnictwa na potrzeby rudzkiego parku krajobrazowego.
Był orędownikiem powstania kwartalnika "Przyroda Górnego Ślaska", którego do dziś jest zastępcą przewodniczącego Rady Programowej, oraz członkiem Kolegium Redakcyjnego.
Pracował jako adiunkt w Ogrodzie Botanicznym - Centrum Zachowania Różnorodności Biologicznej PAN.
Był inicjatorem i realizatorem idei utworzenia Arboretum Bramy Morawskiej w lesie Obora.
W 2000 roku inicjatywy pana dr JANA DUDY powstała w Raciborzu Pracownia Zachowania Bioróżnorodności Górnego Śląska - placówka naukowo-badawcza Polskiej Akademii Nauk.

JAN KROPIWNICKI - PEDAGOG I POETA


Poniedziałek 23.11.1009 roku, w ramach statutowej działalności Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej promowania raciborskich elit intelektualnych i kulturalnych mieliśmy niezwykłą przyjemność gościć pana dr JANA KROPIWNICKIEGO.

Dr Jan Kropiwnicki, magister filologi polskiej, doktor pedagogiki, nauczyciel, dyrektor liceów ogólnokształcących, inspektor oświaty i wychowania, starszy wizytator kuratoryjny, konsultant.
Był twórcą i prezesem nieistniejącego już Wydawnictwa Nauczycielskiego, a także twórcą i redaktorem naczelnym kilku ogólnopolskich czasopism edukacyjnych.
Pomysłodawca Ogólnopolskiego Konkursu Gazetek Szkolnych "Forum Pismaków". Inicjator i organizator dwóch ogólnopolskich stowarzyszeń nauczycielskich, w tym Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Twórczych.

Jest autorem kilkuset publikacji, wśród nich około 20 książek własnych i redagowanych, w tym tomików poetyckich:
-"Wierszowisko" wydane w 2005 roku,
-"W sobie" wydany w 2006 roku,
-"Aforyzmy" wydane 206 roku.


Spotkanie poprowadził przyjaciel poety, członek Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry pan Romualt Witczak.
Poezję przy wspaniale dobranych utworach muzycznych, granych przez członka Zarządu TMZR pana Ryszarda Przybyłę, prezentowała młodzież Zespołu Szkół Budowlanych i Rzemiosł Różnych w Raciborzu.


Dr JAN KROPIWNICKI, odpowiadając w drugiej części spotkania na pytania okazał się być, jak to zwykłe bywa u ludzi wielkiego formatu, człowiekiem niezwykle skromnym, ale jednocześnie życzliwym i ujmującym.
Zapytany o prezentowane m.in fraszki i aforyzmy odpowiedział;
" Moja przygoda z aforystyką zaczęła się dosyć dawno i zaowocowała trzema zbiorkami aforyzmów róznych autorów ;"O książce", "O mądrości", "Bodajbyś cudze dzieci uczył".
Nigdy nie przypuszczałem, że kiedyś zajmę się tym szlachetnym gatunkiem twórczości. Było to-jak często bywa-czyste zrządzenie przypadku. Jeżeli uda mi się wywołać uśmiech lub refleksję Czytelnika, uznam ten przypadek za szczęśliwy".

Udało się panie doktorze osiągnąć i jedno i drugie, dziękujemy i gratulujemy bogactwa osiągnięć na wielu polach. Życzymy dużo zdrowia i energii by realizować swe wszystkie plany i pomysły zarówno twórcze jak i osobiste.

Posted by Picasa

czwartek, 19 listopada 2009

UMOWA MIIĘDZY PWSZ a TMZR


Poniedziałek 16.11.2009 roku w siedzibie TMZR w obecności Zarządu TMZR, Starosty Powiatowego Henryka Hajduka, Posła na Sejm RP Henryka Siedlaczka, oraz zaproszonych gości została podpisana umowa o współpracy miedzy Państwową Wyższą Szkołą Zawodową w Raciborzu a Towarzystwem Miłośników Ziemi Raciborskiej.

Umowę podpisali: z ramienia PWSZ w Raciborzu rektor prof. nadzwyczajny dr hab. Michał Szepelawy i prezes TMZR Dariusz Wiśniewski z ramienia TMZR.

Zakres umowy dotyczy:
- wspierania w ramach możliwości finansowych uczestnictwa pracowników uczelni i członków TMZR w spotkaniach pozwalających na wymianę doświadczeń,
- tworzenia poczucia tożsamości regionalnej mieszkańców Ziemi Raciborskiej,
- promocji regionu,
- promocji działalności obu stron,
- działalności naukowo-badawczej,
- organizacji wykładów tematycznych,
- wspólnej działalności wydawniczej,
- pozyskiwania środków w ramach projektów europejskich i dotacji publicznych.

Podpisana umowa będzie służyć pomyślnemu rozwojowi instytucji, oraz służyć mieszkańcom Raciborszczyzny.
Współpraca i działalność będzie miała moc integracyjną ludzi o odmiennych tradycjach, mentalności oraz poglądach politycznych.

Obie strony podpisanej umowy deklarowały wolę współpracy i współdziałania w określonym umową zakresie.

Posted by Picasa