Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artysta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą artysta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lutego 2010

Wystawa haftów i koronek w raciborskim TMZR

8 lutego w siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej przy ul. Długiej 9 otwarto wystawę prac hafciarskich i koronkarskich autorstwa Małgorzaty Nowakowskiej i Justyny Wycisk.

W otwarciu – prócz członków Towarzystwa w Raciborzu – udział wzięli działacze z TMZR w Kuźni Raciborskiej, Celina Nowakowska – prezes kuźniańskiego Stowarzyszenia Kobiet Aktywnych „Babiniec”, radna Aleksandra Bartoń oraz sołtys Siedlisk – Jan Krybus.

Gości powitała wiceprezes TMZR Halina Misiak. Nim jednak oddano głos autorce prac eksponowanych na ścianach lokalu, przed publicznością wystąpiły uczennice Państwowej Szkoły Muzycznej I stopnia w Raciborzu – 11-letnia Paulina Pierkiel z Kuźni Raciborskiej oraz rok młodsza Magdalena Skarupa – na co dzień mieszkanka Siedlisk. Obie artystki – Magda na akordeonie, a Paulina na wiolonczeli – zaprezentowały krótkie utwory muzyczne.

Małgorzata Nowakowska ma 61 lat i pochodzi z Siedlisk. Haftem (obrusy, bieżniki) para się już od blisko czterech dekad. Jak mówi – to jej życiowa (choć czasochłonna) pasja. Wykonanie haftu na średniej wielkości obrusie (1 x 1 m) zajmuje średnio od 25 do 30 godzin. W wyszywaniu najbardziej lubi bratki oraz maki. Kiedyś wyszywała dla Cepelii, jednak ze względu na konieczność zachowania jednolitych wzorów, z czasem zrezygnowała. Dzisiaj – jak zaznacza – największym problemem jest brak dobrego materiału, na którym można coś wyszyć. Są nici, kordonki, ale materiału jak na lekarstwo – zaznacza artystka.

Na haftach pani Małgorzaty – prócz kwiatów – można też spotkać motywy świąteczne. Pomysły czerpie najczęściej z gotowych wzorów, choć nierzadko tworzy i własne kompozycje. Swoje prace wystawiała w Miejskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej – choćby z okazji otwarcia w marcu ubiegłego roku SKA „Babiniec” czy podczas wystawy zatytułowanej „Hobby Seniorów Czeskich i Polskich” w październiku 2009 r. Co roku jedną z prac przekazuje na aukcję, która towarzyszy finałom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na pytanie, czego należałoby jej życzyć, odpowiada: – Przede wszystkim materiału. No i nowych pomysłów.

Prezentacja prac M. Nowakowskiej i J. Wycisk, to dopiero początek wystaw, jakie na ten rok przygotowali działacze z TMZR. W najbliższym czasie raciborzanie będą mogli podziwiać parce Karoliny Stanieczek (akwaforta), Marty Dąbrowskiej i Gabrieli Habrom-Rokosz (fotografia) czy Sabiny Dziedzioch (malarstwo). Swoje dokonania zaprezentują również studenci Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu, z którą TMZR podpisał niedawno umowę o współpracy.

Ponadto, Towarzystwo ma w zanadrzu szereg innych inicjatyw. Będzie m. in. cykl spotkań na temat raciborskich pomników czy konkurs dla amatorów fotografii (o ciekawych zakątkach raciborszczyzny). W październiku natomiast – z okazji jubileuszu 50-lecia TMZR – w raciborskim Muzeum odbędzie się sesja naukowa poświęcona m. in. raciborzanom, którzy dzięki swojej pracy i zaangażowaniu, wnieśli duży wkład w historię Polski i Europy.

Szczegółowe informacje na ten i inne tematy będą – za pośrednictwem mediów czy specjalnych ogłoszeń – trafiać niebawem do mieszkańców grodu nad Odrą.


Artykuł napisał B. Kozina


dla www.raciborz.com.pl

poniedziałek, 4 stycznia 2010

PLASTYCZNE PASJE MECENASA STUCHLEGO



Środa o2.12.2009 roku, w mini galerii TMZR przy ul.Długiej 9 został otwarty wernisaż mecenasa JANA MICHAŁA STUCHLEGO, [patrz post "Raciborski jurysta, malarz" oraz "Przyjaciele i sympatycy TMZR"].

Artysta wystawił niespotykanie dużo obrazów zachowując przy tym ład i elegancję ekspozycji.Prezentowane obrazy mają piękną, odpowiednią do każdego z nich oprawę. Rozmieszczone zostały z podziałem na technikę i tematykę dzieła.

Laudację na wernisaż wystawy malarstwa i rysunku JANA MICHAŁA STUCHLEGO napisała magister historii sztuki pani Krystyna Przybysławska.
Oto kilka opinii znawcy i fachowca:

"Literatura jest wszechobecna, jest na pierwszym miejscu, mimo, iż pierwsza była działalność plastyczna; Jan M. Stuchly myśli i widzi słowami, one są najważniejsze..."
"...im podporządkowane są pociągnięcia pędzla, a możliwość łączenia tych dwóch dziedzin jest naturalną tego konsekwencją. Stąd komentarze, tytuły,[obrazów przyp. red.], dedykacje często są fragmentami utworów, nie tylko własnych.

"każdy ... kto pisze ... bywa w krainach, w których nikt mu nie towarzyszy"( Jerzy Mika), "pewnego dnia pójdziemy wszędzie" (Mazllum Saneja), "samotne drzewo, czy „znasz tę twarz” " (Julia Gjika) , ,,minął wiek i snuje zamyślenie” - Maria z Zobolewiczów Wojtczak , „polom i owcom płodności” ( Ismail Kadare) , „jesienne drzewa” (Krystyna Ługowska) , „jestem orłem gotowym do lotu” (Visar Zhiti) , „kropla jadu” (Agim Gjakova) - to tylko kilka przykładów tego połączenia.
[...] Artysta notuje swoje spostrzeżenia, by je uchronić od zapomnienia, ale i podzielić się nimi z odbiorcą, by sprawdzić jego reakcję i siłę swojego przekazu.
[...] Wybierane przez autora motywy, owe nieistniejące już właściwie, pochyłe chałupy, nietknięte wstęgami szos, nie przecięte liniami wysokiego napięcia ciche, spokojne pejzaże - budzą w patrzącym nostalgię, wspomnienie utraconej prostoty,....
[...] Są to zastygłe elementy rzeczywistości idealnej, która pomaga widzom uruchomić własną wyobraźnię i wrażliwość, pozwala przystanąć i pomyśleć w tej ciszy,...
[...]Kto [...]nie lubi owych "sielskich" klimatów, może zagłębi się w studiowanie rysunków, w których zawarte poza głębszym sensem, humor, zaangażowanie emocjonalne i potęga wyobraźni przemówią do każdego odbiorcy.
[...] Jest autor twórcą pełnym inwencji, z wielkim potencjałem - szczególnie poetyckim - obdarza nas i chyba jeszcze długo będzie, ciągle nowymi spostrzeżeniami, służącymi uchwyceniu prawdy, sensu życia, wiodącymi nas w "ponadczasowy świat".

Trudno o wnikliwszą analizę twórczości, w obu dziedzinach sztuki, JANA MICHAŁA STUCHLEGO od przytoczonej fragmentarycznie pani mgr Krystyny Przybysławskiej.

Dziękujemy za ucztę dla oczu i duszy, gratulujemy sukcesu twórczego i życzymy licznych kolejnych.

niedziela, 18 października 2009

MALARSTWO BOGUMIŁA OLSZYNIAKA


Od poniedziałku 5 października 2009 roku w ramach naszej statutowej promocji raciborskich elit kulturalno-artystycznych w mini galerii Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej prezentowane jest malarstwo olejne pana BOGUMIŁA OLSZYNIAKA.

Urodzony w 1951 roku, pedagog, architekt wnętrz BOGUMIŁ OLSZYNIAK malarstwo,grafikę i rysunek uprawia od 1969 roku.
Jego prace były eksponowane na plastycznych wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Prezentował także swą twórczość na wystawach indywidualnych w kraju.

Fascynuje się impresjonizmem, postimpresjonizmem, fowizmem i symbolizmem. W swych pracach poszukuje światła, które modeluje naszą rzeczywistość i tworzy nieograniczoną paletę barw. W jego przekonaniu, każdy obraz tworzy swoisty spektakl, a środki służące do jego stworzenia są starannie dobraną scenografią. Inspiracje daje mu przede wszystkim krajobraz i jego elementy dostrzegane w otoczeniu, na fotografii, ekranie. W dobie natłoku informacji dostarczanych przez poszczególne media obrazy często łączą się, uzupełniają się, nakładają nabierając innego znaczenia u odbiorcy. Malowanie dla autora wystawy jest zapisem takich procesów, potrzebą dzielenia się odbieraną przez niego rzeczywistością.
Preferowane w malowaniu techniki to olej, akryl, akwarela, wcześniej jeszcze grafika i linoryt.

Obrazy pana Bogumiła Olszyniaka zyskiwały uznanie indywidualnych odbiorców, dlatego wiele jego prac znajduje się w prywatnych zbiorach w kraju i za granicą.

Barwa, światło, ekspresja, śmiałe pociągnięcia pędzla, a także niebagatelna tematyka obrazów przykuwa wzrok i uwagę, budząc zainteresowanie i aprobatę odwiedzających wystawę, czemu wyraz dają wpisy do "Księgi pamiątkowej" wystawy.

Gratulujemy dotychczasowych osiągnięć artystycznych i życzymy dalszych sukcesów twórczych oraz spełnienia wszystkich planów, marzeń twórczych, a także wszelkiej pomyślności w życiu osobistym.
Równocześnie mamy nadzieję, artysta udostępni szerszy przekrój swoich prac na większej wystawie w salonie wystawienniczym w Centrum Informacji RCK.

Posted by Picasa

wtorek, 15 września 2009

MEDYCYNA I NA SZKLE MALOWANE

09 września 2009 roku w ramach spotkań i prezentacji z cyklu "Raciborzanie- ich małe i wielkie pasje" została otwarta w mini galerii Towarzystwa wystawa pani KRYSTYNY GÓRAL.

Lekarz medycyny KRYSTYNA GÓRAL-znany raciborski pediatria całe dorosłe i zawodowe życie związała z Raciborzem. Wrosła w raciborskie społeczeństwo i pejzaż miasta.Jaki procent mieszkańców Raciborza zawdzięcza pani doktor zdrowie i tężyznę fizyczną dzięki jej pracy,opiece medycznej i ogromnej życzliwości w stosunku do swoich małych pacjentów i ich rodziców, trudno ustalić, ale na pewno spory.

Od najmłodszych lat, oddając pierwszeństwo wybranemu zawodowi-posłannictwu, poświęcała się wielu większym i mniejszym pasjom, których wspólnym mianownikiem jest w najszerszym znaczeniu estetyka, piękno.

Sama osobie mówi:
"Zawsze byłam niespokojna duchem, lubiłam nowe wyzwania.
Już w wieku młodzieńczym uwielbiałam robótki na drutach, szydełkowałam a także wyszywałam krzyżykami. Próbowałam też malować na szkle zwykłymi farbami, akwarelami.
Po śmierci męża w 1996 roku musiałam wypełnić pustkę i wtedy zaczęłam czytać literaturę fachową dotyczącą techniki malowania na szkle.Wtedy też zaczęłam malować już profesjonalnymi farbami do malowania na szkle, które przygotowywał mi szklarz. Wzory tworzyłam sama. Malowanie na szkle wymaga ogromnego skupienia i dużej cierpliwości, bowiem namalowanego elementu nie można zmyć ani poprawić.
Między malowaniem na szkle szyłam patchworki, garderobę i fartuszki dla rodziny i znajomych.
Nadal pracuję zawodowo, dlatego swoim pasją poświęcam tylko długie zimowe wieczory."

Wystawa prezentowała piękne, kolorowe cacka na szkle malowane i patchworkowe poduszki-obrazy. Interesująca opowieść o swoich pasjach i warsztacie pracy artystki amatorki przybliżyła słuchaczom nie tylko sztukę malowania na szkle ale rozliczne talenciki pani doktor, a przede wszystkim poznaliśmy bliżej wspaniałego, pełnego pasji, ciepłego człowieka.

wtorek, 1 września 2009

LATO 2009 W TMZR


1 WRZEŚNIA 2009 roku

W upalnym okresie wakacji Towarzystwo nie zamknęło siedziby, ani nie zawiesiło swej działalności. Podobnie jak w ciągu całego roku można było przyjść, wypić kawę, porozmawiać. Do najciekawszych spotkań na pewno zalicza się wizyta żony Jana Darowskiego./patrz post"Raciborski poeta emigracyjny"./

Sprawozdanie Grażyny Płonki:
W pierwszą rocznicę śmierci Jana Darowskiego przyjechała z Londynu do Polski żona poety- Barbara, aby odwiedzić grób męża w jego rodzinnym Brzeziu.

W czasie krótkiego pobytu w Raciborzu odwiedziła siedzibę Towarzystwa Ziemi Raciborskiej, gdzie kilka miesięcy temu zorganizowano wieczornicę poezji Jana Darowskiego.

W spotkaniu zainicjowanym przez Małgorzatę Roter-Burek uczestniczyła też siostra poety Łucja Bugdol oraz jego serdeczny przyjaciel z lat dzieciństwa i młodości Józef Myśliwiec. Rolę gospodarzy Towarzystwa pełniły Wanda Pitera i Grażyna Płonka.

Barbara Darowska wysłuchała relacji z wieczornicy oraz spotkania w siedzibie portalu raciborz.com.pl z prof. Florianem Śmieją z Toronto [przyjacielem J.Darowskiego].Wspomnienia Józefa Myśliwca i Łucji Bugdol przybliżyły niektóre fakty z życia poety.
Pani Barbara Darowska nie ukrywała swego wzruszenia. Opuszczała siedzibę Towarzystwa z przekonaniem, że poezja jej męża na Ziemi Raciborskiej będzie odkrywana i upowszechniana a niewątpliwe zasługi w tym zakresie będą należały do współczesnej brzeskiej siłaczki Małgorzaty Rother-Burek.

Bani Barbara przekazała TMZR dwa tomiki poezji Jana Darowskiego wydane w Londynie pt."Drzewo sprzeczki" {1969] i "Niespodziewane żywoty"[1990].


Innym ciekawym, chociażby ze względu na liczność gości było spotkanie w Towarzystwie Miłośników Ziemi Raciborskiej około trzydziestoosobowej grupy z Oświęcimia pod przewodnictwem Józefa Figury Przewodniczącego Zarządu Osiedla " Stare Miasto" w Oświęcimiu z członkami TMZR. Goście mają problemy z lokum dla swego Towarzystwa, dlatego spotkanie zdominowały rozmowy na temat utrzymania i finansowania działalności naszego Towarzystwa. Gospodarzem spotkania była vice prezes TMZR Halina Msiak. Posted by Picasa


Na przełomie lipca-sierpnia 2009 roku w siedzibie TMZR swoje obrazy prezentował LEON STANEK.

Fragment artykułu z Nowin Raciborskich:
"Pan Leon mieszka w Siedliskach, a pochodzi z Kużni Raciborskiej. Na realizację życiowej pasji, jaką jest malarstwo, znalazł czas dopiero na emeryturze. Wcześniej pracował w Rafamecie i innych fabrykach.
Co przedstawiają jego prace? Kwiaty, domy, przydrożne kapliczki i najpiękniejsze drzewa.
Jest malarzem-amatorem, nikt bowiem nie uczył go jak dobierać farby, pędzle czy jak należy przygotować płótno.Malował głównie dla rodziny i do szuflady. Dopiero dwa lata temu odpowiedział na apel kuźniańskigo koła Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej i wówczas jego prace ujrzały światło dzienne. Od tego czasu jego prace można podziwiać na wystawach organizowanych w domach kultury w gminie, a obecnie w siedzibie TMZR w Raciborzu.
Drugą pasją pana Leona Stanka, na której realizację znalazł czas a emeryturze jest przydomowy ogród, a w nim kilka uli z pszczołami."

środa, 29 kwietnia 2009

KRONIKA RACIBORZA W OBIEKTYWIE


28 kwietnia 2009 w siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej miało miejsce spotkanie z wybitnym fotografikiem, Raciborzaninem BOLESŁAWEM STACHOWEM. Było to drugie spotkanie z cyklu " Raciborzanie-wielkie i małe pasje".
Artysta przybliżył uczestnikom spotkania wystawę swoich prac w siedzibie TMZR.
Następnie odtworzył z dysku CD ze świetnie dobranym podkładem muzycznym montaż przepięknych zdjęć Raciborza pt. RACIBÓRZ-CZTERY PORY ROKU. Jednak największym zainteresowaniem cieszyły się prezentowane zdjęcia wybranych miejsc,ulic,domów Raciborza przedstawiające archiwalne zdjęcie na tle dzisiejszego wyglądu tego samego miejsca.
Bolesław Stachow /sylwetka i twórczość artysty patrz post pt.Fotografia i....kwesta./ w niezwykle interesująco opowiadał o swoich pasjach, sposobach pracy oraz prywatnym archiwum raciborskich fotografii tworzące swoistą kronikę miasta jego zmian, wydarzeń, imprez i zwykłej codzienności.
Zebrani oczekują na otwarcie większej niż w TMZR wystawy pana Stachowa, która zorganizowana będzie z okazji Dni Raciborza 2009 w Raciborskim Centrum Kultury i Informacji.

Posted by Picasa

niedziela, 1 marca 2009

FOTOGRAFIA I... KWESTA

26 lutego 2009 roku, jak zwykle w czwartek, w siedzibie Towarzystwa odbyło się zebranie Zarządu TMZR. Zebranie uświetniła wystawa fotografii pana Bolesława Stachowa i prezentacja TMZR, Koła w Kuźni Raciborskiej.

"ZIEMIA RACIBORSKA" czyli "POWRÓT DO ESTETYKI", tak artysta zatytułował wystawę swoich wybranych fotografii zorganizowaną w siedzibie TMZR.
Jak sam mówi, przez wiele lat zajmował się fotografią konceptualną czyli taką gdzie estetyka i tematyka jest poza zakresem zainteresowania, a naczelną sprawą dla niej jest problem lub idea. Ich notacje obrazowe w formie projektu oraz reakcje odbiorców. Z tego okresu twórczości artysty pochodzą wystawy: "Procesy i struktury", "Obrazy i słowa", "Miejsce urodzenia" i "Pamiętnik fotografika".
Wystawą "Ziemia Raciborska" czyli "Powrót do estetyki" autor wraca do swoich fascynacji wartościami estetycznymi, takimi jak forma, treść, barwa,światło,punkt widzenia. Racibórz i okolice są wspaniałym tworzywem do tych fascynacji, stanowiąc wyzwanie, któremu artysta nie może się oprzeć.
Fotografia od 165 lat błąka się między kreacją a dokumentacją, między malarstwem, teatrem, filmem a rzeczywistością, dążąc do oryginalności lub
stylizacji swych wypowiedzi z innych dyscyplin.
Na prezentowanej wystawie oglądamy
stylizację malarską w fotografii.


BOLESŁAW STACHOW urodził się 10.10.1940 roku w Grzymałowie na Podolu. Od 46 lat mieszka i pracuje w Raciborzu.
Posted by Picasa
Od 1974 roku należy do Związku Polskich Artystów Fotografików. Jest autorem oryginalnej teorii fotografii jako języka rzeczywistości, języka przedmiotów, zjawisk i pojęć. Jego prace inicjowały ogólnopolskie sympozja fotograficzne: "Problem języka w fotografii" oraz "Obraz i słowo" W pracy twórczej najwięcej uwagi poświęcił swoim wystawom indywidualnym. W każdej z nich prezentował ważne dla siebie i sztuki problemy. Swoimi pracami starał się przyczynić do ich wyjaśnienia.

W 1985 roku M.M. AUEROWIE umieścili sylwetkę Bolesława Stachowa w "Międzynarodowej encyklopedii fotografów" wydanej w Genewie. W 1999 roku znajduje swoje miejsce w "Antologii fotografii polskiej" J.Lewczyńskiego, a 2000 roku Paweł Pierściński umieścił artystę w almanachu "Mistrzowie polskiego pejzażu".

W latach latach 1994 i 1998 ukazują się jego autorskie albumy fotograficzne pt. "Racibórz".
W 2001 roku wychodzi album fotograficzny "Ziemia Raciborska", a w 2004 roku album fotograficzno-poetycki "Poeta ziemi naszej.
Idąc z duchem czasów artysta nie pozostał obojętny na nowe technologie w swojej dziedzinie. Od 2002 roku wykorzystuje fotografię cyfrową przygotowując w tej konwencji prace do wystawy "Wspomnienia z pobytu na Ziemi". Pracuje również nad książką z teorii fotografii pt."Mówić obrazami".

Nawet z tak skrótowego przedstawienia dorobku artystycznego pana Bolesława Stachowa można zorientować się w rozmachu i ogromie dokonań artystycznych twórcy. Trzeba dużego talentu i wielkiej znajomości tajników warsztatu a także pracowitości, żeby w parze ilością prac szedł wysoki poziom artystyczny, świeżość spojrzenia, oryginalność techniki i tematu oraz stałe poszukiwania artystyczne. Prace artysty posiadają wysoką rangę artystyczna i estetyczną.
W imieniu członków TMZR dziękuję artyście za udostępnienie prac umożliwiających zorganizowanie wystawy. Gratuluję dotychczasowych sukcesów i osiągnięć artystycznych. Życzę dużo sił i zdrowia by dalej realizować swe zamierzenia, plany twórcze i życiowe.

TMZR koło w Kuźni Raciborskiej.
W drugiej części zebrania członkowie TMZR koło w Kuźni Raciborskiej zaprezentowali swoje dokonania w zakresie renowacji zabytkowych grobów za fundusze uzyskane z kwesty na cmentarzu w Kuźni Raciborskiej 31.10. i 1.11. w latach 2006, 2007, 2008.