W piątek 16.10.2009 roku Prezydent Miasta Racibórz Mirosław Lenk i Towarzystwo Miłośników Ziemi Racoborskiej zaprosiło do sali widowiskowej Raciborskiego Centrum Kultury "STRZECHA", na drugi już WIECZÓR POLSKI /patrz post"Wieczory polskie-wieczór pierwszy"/ autorstwa ZBIGNIEWA CISZKA-honorowego prezesa Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej./patrz post"Rezygnacja j wybory"/.
Ten "Wieczór polski" poświęcony był życiui twórczości znakomitego poety ks. Norberta
Bończyka, zwanego przez współczesnych"Homerem śląskim", a przez kardynała Georga
Koppa-"perłą wśród duchowieństwa śląskiego".
Zgodnie z wprowadzoną tradycją widowisko rozpoczęto hymnem Gaude Mater Polonia w wykonaniu chóru mieszanego parafii p.w.św.św.Mateusza i Macieja z Brzezia pod dyrekcją Aleksandry Gamrot.
Sylwetkę, działalność i twórczość ks. Norberta Bończyka przedstawił znakomity znawca tematu prof. dr hab. Franciszek Marek.
Przedstawiono także następujące wydarzenia patriotyczne i historyczne:
-Wybór kardynała Karola Wojtyły na stolicę piotrową.
-Wybuch II wojny światowej-słowa Jana Pawła II.
-Powstanie Warszawskie.
-Postacie:Danuty Śledzikówny i rotmistrza Witolda Pileckiego.
Gospodarzem Wieczoru i słowo wiążące należało do autora, reżysera i organizatora całego widowiska dr ZBIGNIEWA CISZKA.
W II Wieczorze Polskim wystąpili:
-poseł na sejm RP Henryk Siedlaczek,
-uczennice i uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Raciborzu, I Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kasprowicza,Gimnazjum nr 3 im. ks.Augustyna Bogusława Weltzla, Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. abpa Józefa Feliksa Gawliny w Rudniku, Szkoły Podstawowej nr1 z Oddziałami Integracyjnymi im. Powstańców Śląskich.
Podobnie jak poprzedni Wieczór Polski i ten był nie tylko wzruszającym spektaklem, ale przede
wszystkim wspaniałą lekcją historii i patriotyzmu.Z ciekawością oczekujemy na następny spektakl z cyklu Wieczory Polskie.
sobota, 17 października 2009
WIECZORY POLSKIE-WIECZÓR DRUGI
Autor: TMZR o 17:16 0 komentarze
Etykiety: gość, historia, zaproszenie
piątek, 16 października 2009
ANIMATOR KULTURY
W piątek 9 października 2009 roku podczas miejskich obchodów ŚWIĘTA ANIMATORA KULTURY pani WANDA PIETERA - członek Zarządu i skarbnik Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej otrzymała Nagrodę Prezydenta Miasta za wieloletnią pracę i skuteczność działań w zakresie animowania społecznego życia kulturalnego.
Pani WANDA PIETERA urodziła się w Krakowie. Z Raciborzem związana jest od 1953 roku, gdy podjęła pracę w administracji Zakładu Elektrod Węglowych "1 Maja" w Raciborzu.
Wcześniejsza działalność pani Wandy Pietery w ośrodkach krajowej i lokalnej radiofonii spowodowała zatrudnienie jej na stanowisku lektora w zakładowym radiowęźle ZEW.
Przygotowywała i reżyserowała codzienne 15 minutowe audycje dla załogi zakładu zawierające obok informacji dotyczących pracowników i zakładu, nowości prasowe, wywiady z pracownikami i koncerty życzeń.Mały radiowęzeł, również dzięki jej współudziałowi, przekształcił się z czasem w studio z amplifikatornią posiadającą ponad 300 punktów głośnikowych.
Umiejętności dziennikarskie wykorzystywała w współredagowaniu gazety ZEW-u; "Głos Załogi", a później w "Elektrodzie" i "Gazecie Raciborskiej" . Z czasem "Gazeta Raciborska" zaczęła wychodzić pod patronatem Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej. Pani Pietera była członkiem kolegium redakcyjnego od pierwszego numeru "Gazety Raciborskiej".
"Gazeta Raciborska" wychodziła do 1993 roku. Wszystkie numery czasopisma zostały przez panią Wandę Pieterę zarchiwizowane, zinwentaryzowane i udostępnione zainteresowanym, pasjonatom i badaczom dziejów Ziemi Raciborskiej w siedzibie Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej.
Przez kilkanaście lat łączyła swą działalność w TMZR z działalnością społeczno-kulturalną w Ośrodku Pomocy Społecznej i pracą w komisji kultury Polskiego Związku Emerytów i Rencistów
w Raciborzu.
Obecnie nadal aktywnie pracuje na rzecz TMZR współuczestnicząc w organizacji spotkań z artystami, autorami i wystaw artystycznych. Pozyskuje sponsorów na działalność kulturalną Towarzystwa.
Od wielu lat, jako wolontariusz prowadzi sekretariat TMZR, codziennie przyjmując członków, gości i oglądających kolejne wystawy w mini galerii Towarzystwa.
Przez kilkanaście lat prowadziła kronikę TMZR i wszelkie zapiski dotyczące Ziemi Raciborskiej.
Pani Wanda Pietera, bardzo skromna, pracowita, często pozostając w cieniu koleżanek, kolegów z Towarzystwa zdobyła uznanie i szacunek nie tylko członków Towarzystwa, ale również pracowników wielu placówek kulturalnych i społecznych.
W imieniu Zarządu, członków TMZR, a także w swoim własnym gratuluję uznania i nagrody władz miasta, któremu pani oddała serce, pracę i całe dorosłe życie.Dziękuję za pracę i poświęcenie dla Towarzystwa. Życzę dalszych sukcesów i satysfakcji ze swojej działalności kulturalno-społecznej a także wszelkiej pomyślności w życiu osobistym.
Autor: TMZR o 15:44 1 komentarze
Etykiety: dziennikarz, historia, Raciborzanin, wyróżnienia
piątek, 9 października 2009
PRZYJACIELE I SYMPATYCY TMZR
W sierpniu 2009 roku dzięki pomysłowi i staraniom mecenasa JANA MICHAŁA STUCHLEGO mini galeria wystawiennicza w siedzibie TMZR została wyposażona w profesjonalne oświetlenie.
Pan mecenas [patrz post RACIBORSKI JURYSTA, POETA, MALARZ.] gościł w Towarzystwie prezentując swoją poezję na spotkaniu z cyklu "Raciborzanie-pasje duże i małe". Jako bywalec salonów wystawienniczych i muzeów, zwłaszcza wiedeńskich, został zauroczony efektem jaki uzyskuje obraz przy halogenowym oświetleniu punktowym. Zapragnął by prace raciborskich artystów mogły być prezentowane w takim oświetleniu.
Jesteśmy wdzięczni za podniesienie jakości naszych możliwości wystawienniczych i bardzo dziękujemy za pomysł i realizację przedsięwzięcia, w imieniu własnym i przyszłych autorów wystaw. Korzystając z okazji razem z panem mecenasem serdecznie dziękujemy panu MARIUSZOWI OLSZAK za wyjątkowo estetyczne wykonanie oświetlenia.
JAN MICHAŁ STUCHLY jest wybitną postacią intelektualno-artystycznych elit Ziemi Raciborskiej.
Jego działalność literacka i artystyczna dawno wyszła poza naszą Małą Ojczyznę. Eseje na temat jego poezji zostały opublikowane w kilkunastu czasopismach literackich w USA, Kanadzie i wielu krajach Europy. Jego twórczość gościła także w audycjach radiowych i programach telewizyjnych.
Obszerne eseje w raz jego wierszami dwukrotnie ukazały się w języku angielskim na amerykańskiej literackiej stronie internetowej [patrz http://www.zemrashqiptare.net/article/ArtKulture/9545/].
Oto kilka przetłumaczonych cytatów z powyższych esejów.
Esej Agim Gajkova'y pt."WYJĄTKOWE SPEKTRUM POETYCKIE".
[...] "W literaturze polskiej JAN MICHAŁ STUCHLY poprzez postmodernistyczną tekstualność zdołał przekazać metaforę życia..." [...]
"Sztuka Jana M. Stuchlego jest prosta. Nie goni za figuralnymi osobliwościami by stworzyć obrazy[...] supernowoczesnej poezji. [...] "...jest wynikiem indywidualności poetyckiej autora." [...]
"Nie waha się on budować wiersza za pomocą jednego słowa jak i jednego wersu." [...]
"wychodzi od tego, co proponuje życie i opisje to życie poprzez pryzmat myśli i własnych uczuć."
Esej JULII GIJKA,
Lancaster,MA, 3 września 2009.
pt. "DUCH POETY MÓWI, SŁYSZĘ GO I ROZUMIĘ CO PRZEKAZUJE".
We wstępie autorka przedstawia biografię i dorobek literacki JANA MICHAŁA STUCHLEGO.
Cytaty;
[...] Następnie gdy kartkujesz książkę /chodzi o "Bywanie 3"/ przez 236 wspaniałych stron, spotykasz sie z dokładną pracą, pasją człowieka, który poświęcił się sztuce." [...]
"Czytając [...] towarzyszy portret poety z okładki książki [...]przypominający ikonę pewnego świętego [...] ponieważ jego poezja niesie z sobą przesłanie, miłość, nadzieję, wiarę [...] rozumiałam co przekazywał mi jego wewnętrzny głos." [...]
" Poeta JAN M. STUCHLY jest oryginalny, o niezwykłym stylu, nowoczesny, melodyjny,jego myśl filozoficzna wylewa się z jego poezji." [...]
To tyle wybranych cytatów. Oba przytoczone eseje są bardzo interesujące zarówno na osobę poety jak i na nie spotykane u nas ujęcie tematu, warto po nie sięgnąć bo dostarczają zaskakującej wiedzy.
Myślę, że zainteresowani w naszym blogu znaleźli sporo wiedzy o poecie i jego twórczości.
Żywimy nadzieję, że niebawem będziemy mogli poznać plastyczną twórczość mecenasa Stuchlego.
Korzystając z okazji chciałabym w imieniu TMZR serdecznie podziękować panu mecenasowi PAWŁOWI NEWERLI [patrz posty SPOTKANIE Z AUTOREM i SPOTKANIE I PROMOCJA] za pomoc i osobisty wkład okazany podczas organizowania wyjazdu członków naszego Towarzystwa na sympozjum do Leverkusen [patrz post PODPISANIE UMOWY O PARTNERSTWIE].
Autor: TMZR o 22:00 0 komentarze
poniedziałek, 21 września 2009
SPOTKANIE Z HISTORIĄ RACIBORZA
Poniedziałek 21.09.2009 roku siedzibie TMZR przy Długiej 9 zainteresowani mogli wysłuchać wykładu dr RADOSŁAWA NIKLEWICZA na temat "Społeczeństwo a władza na Ziemi Raciborskiej w latach 1945-1947".
Temat powyższy jest jednocześnie tytułem pracy doktorskiej Radosława Niklewicza i książki wydanej pod auspicjami Wyższej Szkoły Zawodowej w Raciborzu.
Wykład był bardzo interesujący, bowiem autor - jak sam mówił - spróbował się zmierzyć z pewnymi poglądami,wspomnieniami i przekazami ustnymi dotyczącymi dwóch pierwszych lat po wyzwoleniu na Raciborszczyźnie.
Dociekania naukowe dr Radosława Niklewicza, poparte dokumentami obalały wiele mitów i historii krążących wśród mieszkańców, które dotyczyły tamtych czasów.
Szczególnie burzliwa była dyskusja końcowa, ponieważ autor należy do pokolenia powojennego, a wśród słuchaczy byli świadkowie tamtych dni lub dzieci tychże świadków.
Konfrontacja naukowych dokumentów z przeżyciami i wspomnieniami była bardzo interesująca.
Należy się cieszyć, że rośną nowe pokolenia znawców i miłośników naszej Małej Ojczyzny.
Gratulujemy dr RADOSŁAWOWI NIKLEWICZOWI dotychczasowych osiągnięć naukowych i życzymy dalszych sukcesów naukowych, zawodowych i w życiu prywatnym.
Autor: TMZR o 19:58 0 komentarze
wtorek, 15 września 2009
MEDYCYNA I NA SZKLE MALOWANE
09 września 2009 roku w ramach spotkań i prezentacji z cyklu "Raciborzanie- ich małe i wielkie pasje" została otwarta w mini galerii Towarzystwa wystawa pani KRYSTYNY GÓRAL.
Lekarz medycyny KRYSTYNA GÓRAL-znany raciborski pediatria całe dorosłe i zawodowe życie związała z Raciborzem. Wrosła w raciborskie społeczeństwo i pejzaż miasta.Jaki procent mieszkańców Raciborza zawdzięcza pani doktor zdrowie i tężyznę fizyczną dzięki jej pracy,opiece medycznej i ogromnej życzliwości w stosunku do swoich małych pacjentów i ich rodziców, trudno ustalić, ale na pewno spory.
Od najmłodszych lat, oddając pierwszeństwo wybranemu zawodowi-posłannictwu, poświęcała się wielu większym i mniejszym pasjom, których wspólnym mianownikiem jest w najszerszym znaczeniu estetyka, piękno.
Sama osobie mówi:
"Zawsze byłam niespokojna duchem, lubiłam nowe wyzwania.
Już w wieku młodzieńczym uwielbiałam robótki na drutach, szydełkowałam a także wyszywałam krzyżykami. Próbowałam też malować na szkle zwykłymi farbami, akwarelami.
Po śmierci męża w 1996 roku musiałam wypełnić pustkę i wtedy zaczęłam czytać literaturę fachową dotyczącą techniki malowania na szkle.Wtedy też zaczęłam malować już profesjonalnymi farbami do malowania na szkle, które przygotowywał mi szklarz. Wzory tworzyłam sama. Malowanie na szkle wymaga ogromnego skupienia i dużej cierpliwości, bowiem namalowanego elementu nie można zmyć ani poprawić.
Między malowaniem na szkle szyłam patchworki, garderobę i fartuszki dla rodziny i znajomych.
Nadal pracuję zawodowo, dlatego swoim pasją poświęcam tylko długie zimowe wieczory."
Wystawa prezentowała piękne, kolorowe cacka na szkle malowane i patchworkowe poduszki-obrazy. Interesująca opowieść o swoich pasjach i warsztacie pracy artystki amatorki przybliżyła słuchaczom nie tylko sztukę malowania na szkle ale rozliczne talenciki pani doktor, a przede wszystkim poznaliśmy bliżej wspaniałego, pełnego pasji, ciepłego człowieka.
Autor: TMZR o 08:30 4 komentarze
Etykiety: artysta, Raciborzanin, wystawa
poniedziałek, 14 września 2009
PODPISANIE UMOWY O PARTNERSTWIE

Po raz drugi delegacja Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej i Urzędu Miasta wzięła udział w obchodach 6. Święta Historycznego w ramach Europejskiego Dnia Dziedzictwa oraz sympozjum Nadrenia jako tygiel narodów zorganizowanym przez Opladener Geschichtsverein von 1979 e.V. Leverkusen z okazji 30-lecia działalności.
W jubileuszowych obchodach uczestniczyły partnerskie Towarzystwa Historyczne z Bracknell, Schwedt, Villeneuve d’Ascq, Ljubljany i Raciborza (nie dojechała grupa z Oulu z Finlandii).
Bogaty 6-dniowy (9-14 IX) program obchodów obejmował m.in.: zwiedzanie Kolonii, Bonn, Düsseldorfu, Leverkusen, wymianę doświadczeń, spotkania towarzyskie.
W czasie uroczystej jubileuszowej akademii (12 IX) pod hasłem Świętujemy z przyjaciółmi m.in. wysłuchano wykładu dr Sabine Mecking z Uniwersytetu w Dusseldorfie oraz każde z Towarzystw dokonało swojej i swojego miasta prezentacji. Prezentacji TMZR oraz historii Raciborza dokonał Dariusz Wiśniewski (prezes TMZR). Następnie Prezesowi OGU M.D. Gutbierowi wręczył list gratulacyjny i jubileuszowy upominek. Natomiast Joanna Muszała-Ciałowicz zaprezentowała zebranym film o Muzeum w Raciborzu.
Podpisano również akt o partnerskiej współpracy między Opladener Geschichtsverein von 1979 e.V. Leverkusen a Towarzystwem Miłośników Ziemi Raciborskiej. W imieniu raciborskiego Towarzystwa podpisy złożyli Dariusz Wiśniewski i Halina Misiak, a w imieniu Towarzystwa z Leverkusen – Michael D. Gutbier (prezes) oraz Mathias Lederle (v-ce prezes).
Aby przekaz informacji był rzetelny funkcję tłumacza pełniła (jak w roku ubiegłym) Maria Lorenc.
W siedzibie OGV, tj. w Willi Römer, w niedzielę 13 IX otwarto okolicznościową wystawę fotograficzną Miasta partnerskie w okresie międzywojennym. Każde z Towarzystw przygotowało też stoisko z publikacjami dotyczącymi swojego miasta. Zaprezentowane zostały więc publikacje wydane przez Urząd Miasta i Starostwo Powiatowe, które delegacja otrzymała.
Jubileuszową akademię i obchody 6. Święta Historycznego uświetnił występ chóru L’Ephémère z Villeneuve d’Ascq.
Delegacja z Raciborza uczestniczyła tylko dwa dni w jubileuszowych obchodach (12-13 IX). W programie było również zwiedzania Leverkusen. Uczestnicy sympozjum zwiedzili m.in. stadion Bayarena, obiekty architektoniczne z okresu międzywojennego (kościoły, szkoła).
Urząd Miasta reprezentowała Joanna Muszała-Ciałowicz – dyrektor Muzeum. Towarzystwo Miłośników Ziemi Raciborskiej reprezentowali Dariusz Wiśniewski, Halina Misiak, Grażyna Płonka oraz Bartosz Kozina z Koła w Kuźni Raciborskiej.
Projekty realizowane przez OGV są wspierane i cenione przez włodarzy miasta. W sobotę nadburmistrz Ernest Küchler powitał w Zamku Morsbroich wszystkich uczestników sympozjum, a w niedzielę otworzył i zwiedził wystawę w Willi Römer oraz spotkał się z każdą delegacją indywidualnie.
Pobyt w Leverkusen był dla delegacji z Raciborza ważnym momentem w działalności TMZR.
Autor: TMZR o 22:00 0 komentarze
wtorek, 1 września 2009
LATO 2009 W TMZR
1 WRZEŚNIA 2009 roku
W upalnym okresie wakacji Towarzystwo nie zamknęło siedziby, ani nie zawiesiło swej działalności. Podobnie jak w ciągu całego roku można było przyjść, wypić kawę, porozmawiać. Do najciekawszych spotkań na pewno zalicza się wizyta żony Jana Darowskiego./patrz post"Raciborski poeta emigracyjny"./
Sprawozdanie Grażyny Płonki:
W pierwszą rocznicę śmierci Jana Darowskiego przyjechała z Londynu do Polski żona poety- Barbara, aby odwiedzić grób męża w jego rodzinnym Brzeziu.
W czasie krótkiego pobytu w Raciborzu odwiedziła siedzibę Towarzystwa Ziemi Raciborskiej, gdzie kilka miesięcy temu zorganizowano wieczornicę poezji Jana Darowskiego.
W spotkaniu zainicjowanym przez Małgorzatę Roter-Burek uczestniczyła też siostra poety Łucja Bugdol oraz jego serdeczny przyjaciel z lat dzieciństwa i młodości Józef Myśliwiec. Rolę gospodarzy Towarzystwa pełniły Wanda Pitera i Grażyna Płonka.
Barbara Darowska wysłuchała relacji z wieczornicy oraz spotkania w siedzibie portalu raciborz.com.pl z prof. Florianem Śmieją z Toronto [przyjacielem J.Darowskiego].Wspomnienia Józefa Myśliwca i Łucji Bugdol przybliżyły niektóre fakty z życia poety.
Pani Barbara Darowska nie ukrywała swego wzruszenia. Opuszczała siedzibę Towarzystwa z przekonaniem, że poezja jej męża na Ziemi Raciborskiej będzie odkrywana i upowszechniana a niewątpliwe zasługi w tym zakresie będą należały do współczesnej brzeskiej siłaczki Małgorzaty Rother-Burek.
Bani Barbara przekazała TMZR dwa tomiki poezji Jana Darowskiego wydane w Londynie pt."Drzewo sprzeczki" {1969] i "Niespodziewane żywoty"[1990].
Innym ciekawym, chociażby ze względu na liczność gości było spotkanie w Towarzystwie Miłośników Ziemi Raciborskiej około trzydziestoosobowej grupy z Oświęcimia pod przewodnictwem Józefa Figury Przewodniczącego Zarządu Osiedla " Stare Miasto" w Oświęcimiu z członkami TMZR. Goście mają problemy z lokum dla swego Towarzystwa, dlatego spotkanie zdominowały rozmowy na temat utrzymania i finansowania działalności naszego Towarzystwa. Gospodarzem spotkania była vice prezes TMZR Halina Msiak.

Na przełomie lipca-sierpnia 2009 roku w siedzibie TMZR swoje obrazy prezentował LEON STANEK.
Fragment artykułu z Nowin Raciborskich:
"Pan Leon mieszka w Siedliskach, a pochodzi z Kużni Raciborskiej. Na realizację życiowej pasji, jaką jest malarstwo, znalazł czas dopiero na emeryturze. Wcześniej pracował w Rafamecie i innych fabrykach.
Co przedstawiają jego prace? Kwiaty, domy, przydrożne kapliczki i najpiękniejsze drzewa.
Jest malarzem-amatorem, nikt bowiem nie uczył go jak dobierać farby, pędzle czy jak należy przygotować płótno.Malował głównie dla rodziny i do szuflady. Dopiero dwa lata temu odpowiedział na apel kuźniańskigo koła Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej i wówczas jego prace ujrzały światło dzienne. Od tego czasu jego prace można podziwiać na wystawach organizowanych w domach kultury w gminie, a obecnie w siedzibie TMZR w Raciborzu.
Drugą pasją pana Leona Stanka, na której realizację znalazł czas a emeryturze jest przydomowy ogród, a w nim kilka uli z pszczołami."
Autor: TMZR o 11:51 0 komentarze
Etykiety: artysta, działalność, spotkanie, wystawa